Życie w zgodzie z naturą i samym sobą

Mumio – górska krew Kirgistanu

Mumio – górska krew Kirgistanu

W czasach kiedy wchodziłem jeszcze pod szafę na stojąco (początek szalonych lat 90) pojechaliśmy z mamą na wycieczkę do Soczi – rosyjskiego kurortu umiejscowionego nad Morzem Czarnym. Leżeliśmy na plaży, handlowaliśmy bluzkami wyszywanymi cekinami, jedliśmy arbuzy – wszystko czego dusza zapragnie. Przy okazji pobytu w dopiero co odradzającej się po czasach ZSRR Rosji zakupiliśmy sporą ilość małych paczuszek wypełnionych twardą czarną substancją o charakterystycznym zapachu – będąc małym dzieckiem nie wiedziałem czym ona jest ale specyficzną woń żywicy zapamiętałem na całe życie.

 

Po latach, będąc już dorosłym człowiekiem, wertując internet w poszukiwaniu materiałów o odbudowie odporności natrafiłem na zdjęcie podobnej paczuszki z identyczną czarną substancją – hmmm.. bardzo dziwne.. o co chodzi? Mumio, shilajist himalajski, skalny sok, łza skalna, krew gór. Brzmi bardzo tajemniczo, ale nie ma nic wspólnego z egipskimi mumiami, i mimo “krwi” w tytule – nikt z tego powodu nie ucierpiał. Dzisiaj bierzemy pod lupę niezwykle ciekawą, niepozorną substancję, z której można czerpać wiele korzyści!

Jak wyglądało oryginalne mumio sprzedawane w ZSRR
Oryginalne mumio sprzedawane w ZSRR

Krew skał w służbie człowieka

Nie będziemy już dłużej trzymać Was w niepewności – mowa tu o specyficznej wydzielinie naskalnej. W wolnym przekładzie jej nazwa oznacza “oczyszczenie”. Osadza się ona w postaci nalotów w jaskiniach i rozpadlinach gór, na wysokości 3000-5000 m. n.p.m. Znaleźć ją można w Himalajach, Iranie, Arabii, Indiach, Pakistanie, Afganistanie, Nepalu, Chinach, na Syberii oraz Antarktydzie. W medycynie naturalnej stosowano ją już 2500 lat temu, w starożytnej Grecji. W XX w. ponownie stała się obiektem zainteresowania. Podobno tropiciele i myśliwi zauważyli, że chore i ranne zwierzęta leczą się “górską krwią” na naciekach skalnych zlizując ją ze ścian jaskini. Owe nacieki powstawały przez dziesiątki lat kiedy minerały i naturalne osady gromadziły się we wszelakiego rodzaju szczelinach spływając z gór wraz z deszczami i śniegami. Pierwsze naukowe badania nad jej właściwościami zostały przeprowadzone na terenie ZSRR – wyniki okazały się nader interesujące. Substancję dopuszczono do sprzedaży w 1961 r. , początkowo jako suplement diety dla osób z problemami układu kostnego – pięćdziesiąt lat temu! Czy to nie dowód na skuteczność działania?

 

Zastosowanie

Tak jak wspominaliśmy wcześniej, skalny sok został wprowadzony do sprzedaży jako suplement diety dla osób z problemami układu kostnego, ze względu na znaczne przyspieszenie wzrostu nowych komórek, szczególnie kośćca. Jednak to nie jedyne lecznicze właściwości – stwierdzono, że mumio stabilizuje ciśnienie krwi oraz pracę serca. Zwiększa liczbę erytrocytów i ilość hemoglobiny we krwi, co wpływa korzystnie na jakość odżywiania komórkowego. Poprawia także odporność poprzez wzmożoną aktywność przeciwciał, co zwiększa ich skuteczność w walce z drobnoustrojami chorobotwórczymi. Działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie. Spowalnia  procesy  starzenia się, gdyż stanowi naturalną barierę przed wolnymi rodnikami. Uzupełnia niedobory składników mineralnych, pomaga w utrzymaniu prawidłowego poziomu elektrolitów. Świetnie sprawdza się w roli antidotum przy różnych zatruciach, oraz likwiduje wszelkie procesy gnilne wewnątrz organizmu. Pobudza pracę układu oddechowego i moczowego (działa moczopędnie). Przyspiesza regenerację i reguluje temperaturę ciała. Ze względu na swoją aktywność, został uznany najbardziej aktywnym, naturalnym wzmacniaczem odporności – w sam raz na wsparcie organizmu do codziennej walki ze skutkami życia w cywilizacji XXI w.

 

 

Co Mumio ma w środku?

Te niezwykłe “łzy naskalne” zawierają od 80-320 bioaktywnych związków. Skład może być nieco zróżnicowany w zależności od szerokości geograficznej na której  substancja powstała, jednak najbardziej wartościowy sprowadza się z Ałtaju, Kazachstanu i Kirgistanu. W składzie chemicznym przeważają organiczne i nieograniczone składniki dobrze rozpuszczalne w wodzie. Zawiera rzadkie pierwiastki jak np. chrom, cez, rubid i strony, liczne mikro- i makroelementy (fosfor, wapń, potas, cynk, żelazo), aminokwasy, fosfolipidy i olejki eteryczne, a także witaminy niezbędne do funkcjonowania organizmu (A, B, C, PP). Co ciekawe, w jej skład wchodzą również grzyby o właściwościach podobnych do penicyliny. To wszystko spowodowało, że mumio okrzyknięto najbardziej aktywnym, naturalnym wzmacniaczem odporności. Mimo licznych badań, wielu składników jeszcze nie rozpoznano, wciąż trwają próby potwierdzenia ich obecności.

 

Jak rozpoznać i spożywać to cudo?

Mumio w sprzedaży często występuje wraz z domieszką innych substancji. Jeżeli zależy nam na oryginalnej “krwi gór”, warto zwrócić uwagę na jej właściwości fizyczne. Występuje jako czerwona masa stała, która rozmiękcza się w dłoniach. Wydziela charakterystyczny zapach żywicy. Rozpuszcza się dobrze w wodzie, spirytusie oraz w ludzkich płynach ustrojowych (ostatnie kryterium tylko dla odważnych! 😉 ). Oczywiście można je zakupić również w postaci stałej – w postaci tabletek lub wyciągów – Wam zostawiamy wybór formy konsumpcji 🙂 Jak je spożywać jeżeli zdecydujemy się na zakup kostek? Rozpuścić w letniej wodzie i co jaki czas dawkować sobie łyżkę stołową specyfiku – nic trudnego, zysk na zdrowiu znaczny.

 

Co o tym myślicie? Czy macie jakieś doświadczenia z Mumio? Podobał Wam się artykuł lub przeciwnie – był kiepski? Dajcie znać w komentarzach 🙂

 

 

 

Skomentuj artykuł